Sara May
Stało się. Inni ludzie naoglądali się w telewizji Palikota i uwierzyli, że nie da się już przegryźć do mediów bez ostrego dosrania konkurentowi. Słynne hasło "PZPN to burdel, w którym dziwki zarażają HIV-em" zmieniło wszystko. To był symboliczny moment, przejście do zupełnie nowej rzeczywistości. Skoro polityk (do tego milioner) może kląć na wizji, rzucać najbardziej absuradlnymi epitetami i nikt go z tego nie rozlicza, to właściwie czemu nie ja - pomyślało sobie wielu ludzi. I mają rację! Czemu nie ty?! Tą drogą postanowiła pójść Sara May, coraz odważniej krytykująca na swoim profilu na Mixerze (saramay.mixer.pl) wszystko i wszystkich. Wszystkich z wyjątkiem Dody, do której czuje mieszankę podziwu i strachu. Gosia Andrzejewicz jest zatem jej zdaniem "zgniłym mięsem", a Steczkowska "pasztetem". Dobre! Plastyczne i medialne porównania. Głosowanie na najbardziej żenującą gwiazdę roku dobiega końca. W ścisłym finale wyszukały się Sara "Żal" May , a oprócz tego Isabel. Panie pokonały mocnych przeciwników - ojca Rydzyka, Nelli Rokitę czy Krzysia Ibisza. Czy Sara i Isabel de fakto są żenujące? A czy 40 tysięcy internautów może się mylić? W każdym razie należy być naprawdę żenującym, żeby pokonać pijanego Stockingera czy Peję nawołującego do linczu na 15-latku. Kogo pokonały Sara May i Isabel?
Adres www: http://98.252.79.32



