Kabina w Kioti
Ciągnik Kioti wyposażony jest standardowo w kabinę z klimatyzacją. To jedna z wielu jej zalet. Na pochwałę zasługuje też obszerne wnętrze w jasnych barwach , a ponadto dźwignie, które pomimo prywatnych rozmiarów, pozwalają na precyzyjne sterowanie przypisanymi funkcjami. W prezentowanym ciągniku jako opcję zamówiono fotel Grammera. W wersji standardowej jest łatwe siedzenie z zawieszeniem mechanicznym. Największymi zaletami kabiny są jej wymiary i ilość miejsca dostępnego dla traktorzysty. Mając na uwadze na to, iż Piotr Tyrajski jest młodzieńcem słusznej postury, przy wyborze ciągnika ważna była dla niego wygoda. I choćby kabiny typowych zachodnich sadowników zostały cichsze, dysponowały bogatszym wyposażeniem , a oprócz tego zapewniały lepszy komfort pracy, miały jedną wadę, zostały za ciasne. W Kioti kobiety czuje się swobodnie, a jest to ważne, gdy pracuje się wiele godzin dziennie. Natomiast nie wszystko może się użytkownikowi podobać. W kabinie brak chociaż jednego podręcznego schowka na dokumenty. Na pocieszenie mamy do dyspozycji wyłącznie dwa otwory na puszki lub butelki umieszczone na błotniku, a to zdecydowanie za niedużo. Kierownica, jak na ciągnik ze wspomaganiem, jest za duża. Poza tym nie posiada tu elektroniki, a wszystkie wskaźniki są analogowe. Jedynymi detalami elektrycznymi są włączniki od WOM i przedniego napędu załączanych elektrohydraulicznie, reszta jest mechaniczna.
Adres www: http://167.143.219.162



